Policja jest rządowa, ale starosta jest jej zwierzchnikiem na swoim terenie, m.in. uzgadnia z komendantem wojewódzkim powołanie i odwołanie powiatowego komendanta policji. Nie może co prawda wydawać policji rozkazów ani mówić jej, w jaki sposób ma przeprowadzić obławę na bandytów, ale może wskazać miejsca szczególnie niebezpieczne, wymagające stałego pilnowania. Gmina i powiat mogą pomóc wybudować lub wyremontować posterunek, kupić radiowóz, komputer, meble, sfinansować etat policyjny. Mogą też przeznaczyć fundusze na akcje zwiększające bezpieczeństwo, takie jak choćby „Szkoła wolna od narkotyków”.
Niektóre gminy mają swoje straże – ich funkcjonariusze odpowiadają za ład, porządek, mogą nakładać mandaty na kierowców czy handlarzy. Istnienie takiej straży nie zawsze jest jednak uzasadnione – czasem byłoby lepiej, gdyby pieniądze zostały przeznaczone na działalność policji.
Samorząd powinien mieć konkretne pomysły na poprawę bezpieczeństwa. Nie wierz kandydatowi, jeśli powie Ci, że gmina stanie się oazą uczciwości i spokoju, bo to nierealne. Jednak jeżeli obieca, że np. razem z nauczycielami, rodzicami i policją opracuje program monitorowania szkół i wyspecjalizowane służby ochrony, taki postulat możesz poprzeć, bo jest realny i pożyteczny. Możesz także żądać od kandydata, żeby sfinansował wymalowanie pasów na jezdni, ochronę przejść dla pieszych przy szkołach czy lepsze oświetlenie parku, gdzie są częste napady. Bezpieczeństwo można poprawić także organizując zajęcia pozalekcyjne dla młodzieży i kontrolując przestrzeganie przepisów dotyczących sprzedaży alkoholu.
Pamiętaj też, że gmina odpowiada za ochronę przeciwpowodziową (m.in. za dobry stan zabezpieczeń) oraz przeciwpożarową. Gmina musi współpracować z ochotniczą strażą pożarną, a powiat – z zawodowymi jednostkami straży.
Przejdź do przykładu problemu z tej dziedziny - kradzieże na parkingu