Zrobili to sami – i nie zamierzają się zatrzymać
Sołectwo Liwa (gmina Miłomłyn, woj. warmińsko-mazurskie) pokazuje, jak dzięki zaangażowaniu mieszkańców można przywrócić życie zaniedbanej przestrzeni w centrum wsi.
Przez blisko 10 lat teren dawnych ogródków szkolnych, malowniczo położony wokół stawu, pozostawał opuszczony i stopniowo niszczał. Przełom nastąpił w 2024 roku, kiedy sołtys Sławomir Karabinowski wraz z Radą Sołecką zainicjowali pierwsze działania porządkowe. Zaczęło się od oczyszczenia stawu i uporządkowania jego brzegów.
W kolejnym roku mieszkańcy podjęli dalsze prace. Wspólnymi siłami wyrównali teren i utworzyli tarasy, zasiali trawę, zadbali o zieleń. W przestrzeni pojawiły się ławki (w tym ławka solarna), siłownia plenerowa i huśtawki. Powstała także fontanna z oświetleniem, a całość została wyposażona w oświetlenie i monitoring.
Wiele prac wykonali społecznie, przy wsparciu lokalnych przedsiębiorców i rolników, którzy udostępniali sprzęt i maszyny. Z funduszu sołeckiego wykorzystali ok. 50 tys. zł, dostali też wsparcie od gminy i Koła Gospodyń Wiejskich.
Dodatkowym efektem działań jest odnowiony przystanek autobusowy w Liwie, który zyskał nowy, przyrodniczy charakter.
Dziś miejsce wokół stawu służy mieszkańcom jako przestrzeń spotkań, odpoczynku i codziennej integracji. I można by tu postawić kropkę. Ale mieszkańcy Liwy mówią wprost: jedno takie miejsce to za mało. Dlatego w tym roku zgłosili się do programu „Masz Głos” z planem stworzenia kolejnej wspólnej przestrzeni dla swojej społeczności.