Gdy historia znów łączy ludzi
Wyzwanie
Płouszowice od lat przyciągają nowych mieszkańców. Tylko w 2024 roku gmina odnotowała dodatnie saldo migracji wynoszące 194 osoby, a liczba mieszkańców przekroczyła już 15 tys. Ten wzrost cieszy, ale powoduje też mniej widoczną na co dzień lukę: dawni i nowi mieszkańcy żyją obok siebie, lecz rzadko razem. Dotychczas nie mieli miejsca, które mogłoby ich łączyć – czy to o charakterze patriotycznym, czy integracyjnym, czy okazji do spotkań i – co najważniejsze – wspólnej opowieści o tym, kim są jako społeczność.
— Na nowych patrzyło się u nas spod byka — wspomina Elwira Berej, liderka grupy Aktywne Płouszowice.
Działanie
Zmianie sprzyjały okoliczności. Pierwsza myśl o działaniu pojawiła się w grupie Aktywne Płouszowice w 2024 roku, kiedy zbliżała się 110. rocznica bitwy pod Jastkowem. To starcie z 1915 roku – pierwszy duży bój Legionów Polskich i fundament ich legendy – było najważniejszym wydarzeniem historycznym tych okolic, rozegranym pod płouszowickimi dębami. Dla starszych mieszkańców bitwa była wspomnieniem przekazywanym od pokoleń. Dla młodszych – coraz bardziej rozmywającą się historią. Dla nowych – zwykle zupełnie nieznanym fragmentem miejsca, do którego się sprowadzili. Rozmowy z mieszkańcami, szczególnie tymi pamiętającymi rodzinne opowieści, stały się impulsem do działania.
— Jeden z mieszkańców opowiadał, jak u jego ciotki legioniści nocowali przed bitwą; ugotowała im barszcz, a Piłsudskiemu – zupę zacierkową, bo bolał go żołądek — wspomina Elwira Berej.
Grupa rozpoczęła od diagnozy potrzeb mieszkańców za pomocą konsultacji w postaci rozmów i ankiety na stronie internetowej sołectwa Płouszowice Kolonia. Głos zabrało dwudziestu pięciu mieszkańców Płouszowic i Dąbrowicy, którzy podkreślali, że chcieliby poznać historię miejsca, w którym żyją – jedni od pokoleń, inni od niedawna.
— Stwierdziliśmy, że trzeba było zbudować miejsce, które połączy ludzi wspólną historią. Aby mieszkańcy naprawdę czuli, że „są stąd”, muszą wiedzieć, co ukształtowało tę miejscowość — mówi Marzena Pawłowska z grupy Aktywne Płouszowice.
Skąd pomysł na formę Ogrodu Historii? Trochę pomógł udział w akcji Masz Głos i inspiracje od innych uczestników, udział w spotkaniach, webinariach m.in. na temat pozyskiwania pieniędzy na realizację lokalnych inicjatyw, promowania projektów, narzędzi partycypacyjnych, efektywnej współpracy z samorządem lokalnym.
— Ogród to miejsce, które dobrze kojarzy się wszystkim członkom grupy Aktywne Płouszowice. Lubimy pracować w przydomowych ogrodach, spędzać w nich czas — mówi Agnieszka Frączek z grupy Aktywne Płouszowice.
Lokalizacja ogrodu musiała spełniać dwa kryteria – w grę wchodził jedynie teren będący własnością gminy i w miarę duży. Jedyna taka działka znajdowała się w centrum Płouszowic, w pobliżu Szkoły Podstawowej im. Bolesława Prusa. Grupa napisała pismo do wójta Pawła Jędrejka z prośbą o zgodę na zagospodarowanie terenu.
— Reakcja nowego, wybranego w wyborach samorządowych 2024 roku, wójta była bardzo pozytywna — opowiada Elwira.
Wójt nie podpisał żadnej umowy z grupą, wystarczyła zgoda ustna. Postawił jednak jeden warunek – ogród ma być dostępny dla wszystkich mieszkańców.
— Kwestie związane z dziedzictwem to przeważnie kompetencja wydziałów kultury lub promocji w urzędzie gminy, a w praktyce domu kultury, biblioteki lub lokalnego muzeum. To tam warto kierować pierwsze kroki z pomysłem na działanie historyczne. Gdy inicjatywa dotyczy przestrzeni publicznej, kluczowa staje się rozmowa z wójtem lub burmistrzem, bo to on odpowiada za gminne tereny i może nadać sprawie formalny bieg. Doświadczenie pokazuje, że najlepsze efekty przynosi połączenie oddolnej energii mieszkańców z otwartością samorządu – historia ożywa wtedy nie w dokumentach, lecz w relacjach i wspólnym działaniu — mówi Aleksandra Iwańska-Figura, koordynatorka akcji Masz Głos.
Wiosną 2025 roku ruszyły prace porządkowe – trzeba było doprowadzić do ładu 8 arów ziemi. Teren był zaniedbany, rosły na nim tuje i świerki, nikt o nie nie dbał, nie podcinał. Rękawy zakasali członkowie grupy Aktywne Płouszowice, ich znajomi, rodziny. Mieszkańcy sami zaczęli pytać: „A o co chodzi? Jak można pomóc?”. Szybko do prac dołączały kolejne osoby. Okazało się, że wiele z nich ma potrzebny sprzęt ogrodniczy: koparki, glebogryzarkę, piły spalinowe.
— Najtrudniej było na początku z wyrównaniem terenu, przygotowaniem rabat i transportem Kamienia Pamięci — mówi Aldona Serewa, historyczka, regionalistka, członkini grupy Aktywne Płouszowice.
Aneta Wrona, sołtyska Sołectwa Płouszowice Kolonia, pozyskała od okolicznych ogrodników sadzonki kwiatów, krzewy.
— Szczególnie pięknie prezentowały się begonie i stokrotki w barwach białej i czerwonej, gdy już zakwitły, a wiosną bratki — wspomina Bożena Suchora z grupy Aktywne Płouszowice.
Rodzina Płońkich, profesjonalnych ogrodników, przygotowała projekt ogrodu, a później wykonała wiele prac ogrodniczych. Kozakowie, Listosiowie, pani Gleba poświęcili popołudnia i soboty na pracę w ogrodzie. Katarzyna Chmielowiec, prezeska lokalnego stowarzyszenia Lubelskie Centrum Rozwoju, wyszukała odpowiednio duży kamień, który stał się symbolicznym Kamieniem Pamięci 1915 roku i opłaciła kamieniarza, który wykuł napis: „Pamięci Legionistów 1915 roku”. Praca w terenie sprzyjała rozmowom: mieszkańcy przywoływali wspomnienia, a wielu po raz pierwszy odkrywało historię swojej okolicy.
— Tyle lat tu mieszkamy, a takiego miejsca nie było.
— To jest świetny pomysł, wreszcie coś wspólnego — mówili podczas wspólnej pracy.
Uroczyste odsłonięcie Kamienia Pamięci Legionistów 1915 roku odbyło się w kwietniu 2025 roku i zainaugurowało kalendarz uroczystych obchodów 110 rocznicy bitwy pod Jastkowem, opracowany i realizowany przez Komitet Organizacyjny obchodów 110 rocznicy bitwy pod Jastkowem [1]. Podczas uroczystości odsłonięcia Kamienia były występy dzieci, śpiewy i recytacje wierszy poetów związanych z Legionami w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej im. Bolesława Prusa (niemal połowa członków grupy Aktywne Płouszowice to nauczycielki i nauczyciele, stąd pomysł zaangażowania dzieci i młodzieży). Poczęstunek zapewniła gmina. W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy, organizacje społeczne, koła gospodyń wiejskich, przedstawiciele władz lokalnych [2].
— Ogród Historii jest symbolem współpracy i troski o lokalne dziedzictwo. Wierzymy, że dzięki tej inicjatywie historia nie zostanie zapomniana, a kolejne pokolenia będą mogły lepiej zrozumieć niezwykłe dzieje swojej małej ojczyzny — powiedział wójt Paweł Jędrejek podczas uroczystości otwarcia Ogrodu Historii.
Charakterystycznym elementem Ogrodu Historii są drzewa nazwane imionami żołnierzy, którzy wsławili się w bitwie pod Jastkowem. Na pomysł wpadła Elwira Berej, z zawodu polonistka, a imiona wybrali jej uczniowie.
— Najbardziej kreatywni okazali się uczniowie klasy 5 i 6. Sami odnaleźli w internecie informacje na temat dowódców i żołnierzy walczących w bitwie pod Jastkowem — mówi Elwira Berej.
— Na razie w Ogrodzie są dwa drzewa o imionach Bolesław (na cześć legionowego dowódcy gen. Bolesława Roi) i Władysław (na cześć Władysława Broniewskiego, poety, który w młodości walczył w bitwie pod Jastkowem) — mówi Marta Oleśkiewicz z grupy Aktywne Płouszowice. — Jak słusznie zauważyły dzieci, jeśli nadajemy imię jakiemuś przedmiotowi, roślinie, drzewu, to są one już nasze, dbamy o nie, rozmawiamy o nich, pamiętamy ich historię — dodaje.
Rola władz samorządowych
Władze samorządowe gminy Jastków udostępniły teren na założenie ogrodu. Pracownicy Referatu Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Obsługi Ludności pomagali przy projektowaniu ogrodu, a później zaangażowali się w prace ziemne. Do prac porządkowych, koszenia trawy, wycinania zarośli zostali oddelegowani pracownicy sezonowi, zatrudniani przez gminę do prac ogrodniczych. Gmina opisała uroczystość otwarcia ogrodu na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych.
Współpraca z lokalną społecznością
W prace nad założeniem i utrzymaniem ogrodu zaangażowali się nowi i starzy mieszkańcy Płouszowic i Dąbrowicy, dzieci i młodzież. Informacje o przedsięwzięciu wędrowały pocztą pantoflową i zaciekawiały, co takiego dzieje się w centrum Płouszowic.
Grupa Aktywne Płouszowice zaprosiła do wspólnego poszukiwania sponsorów Radę Sołecką Płouszowic Kolonii.
— Sołtyska wszystkich zna — mówi Marzena Pawłowska.
W prace ogrodnicze włączyli się przedstawiciele i przedstawicielki KGW Dąbrowiczanki, Klubu Seniora, Szkoły Podstawowej w Płouszowicach. Ks. Waldemar Głusiec zachęcał parafian do włączenia się do akcji. Uroczyste otwarcie ogrodu pomogli przygotować: Ochotnicza Straż Pożarna w Płouszowicach Kolonii, Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Jastkowie z siedzibą w Dąbrowicy, Gminna Biblioteka Publiczna w Jastkowie, Lubelskie Centrum Rozwoju – wypożyczyli krzesła, stoły, nagłośnienie, naczynia, pomogli w logistyce przygotowań.
Zmiana
Ogród Historii jest znakiem tożsamości Płouszowic, w których kiedyś rozegrała się duża historia. To miejsce pamięci, refleksji, nauki i odpoczynku, a jednocześnie miejsce, które połączyło ludzi. W Ogrodzie odbyły się już obchody rocznicy bitwy pod Jastkowem 1915 roku i listopadowe obchody Narodowego Święta Niepodległości.
— Liczymy, że w naszym Ogrodzie będziemy kultywowali tradycje obchodów dni związanych z historią kraju: 3 Maja, 3 sierpnia (dla upamiętnienia bitwy pod Jastkowem), 1 września i oczywiście 11 listopada — mówi Aldona Serewa.
— Słyszałam, że podczas świąt wielkanocnych jeden z nowych mieszkańców przyprowadził swoich gości do ogrodu i opowiadał im historię bitwy i tego miejsca — mówi Elwira Berej.
[1] Komitet Organizacyjny obchodów 110 rocznicy bitwy pod Jastkowem została zawiązany w lutym 2025 roku przez Kamila Ziółkowskiego, dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu. W skład weszli m.in. Paweł Jędrejek (wójt gminy Jastków), Kamil Ziółkowski (dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Jastkowie). W ramach obchodów zaplanowano szereg wydarzeń, aby oddać hołd bohaterom tamtych dni i przybliżyć historię bitwy: piknik wojskowy, biegi na orientację, konkursy plastyczne, sympozjum naukowe dla uczniów szkół podstawowych. Na wniosek Marzeny Pawłowskiej z grupy Aktywne Płouszowice do harmonogramu na kwiecień dopisano założenie patriotycznego ogrodu w miejscowości Płouszowice.
[2] Wśród uczestników byli: wójt Paweł Jędrejek, Emilia Białek-Paluch (zastępca wójta), Marcin Abramek (sekretarz gminy), Beata Wójcik (kierownik Referatu ds. Edukacji, Kultury i Sportu, Spraw Społecznych), Marek Okoń (przewodniczący Rady Gminy), radni, ks. Waldemar Głusiec (proboszcz Parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Dąbrowicy), Magdalena Zarzeka (dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej), Katarzyna Chmielowiec (prezes Lubelskiego Centrum Rozwoju), Marianna Struzik (przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Dąbrowicy), Teresa Zawiślak (kierownik Klubu Seniora), Aneta Wrona (sołtyska Płouszowic Kolonii), społeczność Szkoły Podstawowej im. Bolesława Prusa w Płouszowicach, przedstawiciele Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej.
Fot. Z arch. Aktywne Płouszowice