Kultura w stodole, dialog w zawieszeniu – co się dzieje w gminie Stoczek
Wyzwanie
W Żulinie od czterech lat odbywają się koncerty piosenki poetyckiej, autorskiej i turystycznej – przyciągają okolicznych mieszkańców i melomanów z całego Mazowsza. O tutejszych koncertach zdążyło już zrobić się głośno. Mimo zaproszeń, lokalne władze nie pojawiły się na żadnym z siedmiu koncertów zorganizowanych tylko w tym roku.
W programie współpracy z organizacjami pozarządowymi [1] gminy Stoczek – na terenie której leży Żulin – próżno szukać zapisów dotyczących wspierania lokalnych wydarzeń kulturalnych, choć prowadzenie polityki kulturalnej należy do podstawowych zadań gminy. Na stronie internetowej Urzędu do niedawna nie było również sprawozdania z realizacji programu współpracy za ubiegły rok. Na terenie gminy działa 25 organizacji społecznych.
— Uzyskanie sprawozdania od Gminy trwało kilka tygodni – obietnic i zwlekania, nieodbierania e-maili i telefonów. Gdy w końcu dokument trafił w nasze ręce, okazało się, że brakuje w nim informacji o przeprowadzonych konkursach dla organizacji społecznych, przyznanych małych grantach czy jakichkolwiek innych formach współpracy — mówi Izabela Rostek, prezeska stowarzyszenia Stodoła Artystów.
Przymiarki do współpracy
Członkowie stowarzyszenia Stodoła Artystów widzieli potrzebę zaangażowania się w konsultacje społeczne programu współpracy na 2026 rok, które każda gmina ma obowiązek organizować.
Do konsultacji przygotowali się rzetelnie. Do swojej siedziby, czyli autentycznej stodoły, przystosowanej do roli lokalnej sceny artystycznej, zaprosili przedstawicieli działających w gminie stowarzyszeń, koła gospodyń wiejskich i fundacji opiekującej się bezdomnymi psami – 11 osób. Wykazali się przy tym wytrwałością w poszukiwaniu kontaktów do tych wszystkich osób – czasami przez media społecznościowe, e-maile, czasami przez osobiste spotkania, nawet z drobnym poczęstunkiem w postaci własnoręcznie upieczonych ciastek. Większość z dwudziestu zaproszonych podmiotów i tak nie odpowiedziała lub odmówiła udziału pod pretekstem innych obowiązków.
Na spotkanie zostali również zaproszeni Zbigniew Kłusek – wójt gminy Stoczek, i jego zastępca Ireneusz Wyszeński, którzy jednak nie dotarli, bo tego samego dnia w diecezji drohiczyńskiej odbywał się pogrzeb jednego z biskupów. O tej nieobecności organizatorzy spotkania dowiedzieli się na chwilę przed, gdy próbowali się skontaktować z zaproszonymi gośćmi.
— Już pierwsze rozmowy pokazały, że mimo formalnie uchwalanego w poprzednich latach programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, w praktyce ta współpraca nie istnieje. Wszyscy mówili o braku dialogu z wójtem, lekceważeniu zgłaszanych postulatów i o tym, że nagrody przyznane dla nas [Koła Gospodyń Wiejskich Galicjanki – uzup. A. Z-Ż.] w regionalnych konkursach kulinarnych bywają postrzegane przez wójta bardziej jako problem niż powód do dumy, co miał sam powiedzieć – stwierdzały członkinie Koła.
Z informacji publikowanych na stronie gminy Stoczek wynika, że wójt współpracuje, ale z lokalnym klubem sportowym i ochotniczymi strażami pożarnymi.
Rozmowa o najważniejszych problemach trwała kilka godzin – o próbach współpracy z samorządem, o pomysłach na poprawę jakości życia i sposobów zaangażowania społecznego.
— Takich rozmów wcześniej tu nie było — mówi Izabela Rostek.
Członkowie Stodoły Artystów wyjaśnili istotę programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, modele i narzędzia współpracy, zaprosili też eksperta – Piotra Znanieckiego z akcji Masz Głos, w której wówczas uczestniczyli.
— Opracowanie propozycji zmian wymagało dużego nakładu pracy, przede wszystkim zrozumienia, czym jest program współpracy, w jaki sposób powstaje i jakie zapisy może zawierać. Ponieważ stowarzyszenie Stodoła Artystów działa formalnie dopiero pierwszy rok, było to jego pierwsze doświadczenie z poruszaniem się w procedurach urzędowych, pilnowaniem terminów i formalnych wymogów — mówi Piotr Znaniecki.
Uczestnicy spotkania wydyskutowali, że w programie na przyszły rok powinny się znaleźć zupełnie nowe priorytetowe obszary współpracy: promocja zdrowia, bezpieczeństwo, ekologia, promocja gminy. Ponieważ w spotkaniu brały udział organizacje, dla których różne tematy są ważne, na początku trudno było uzgodnić wspólne stanowisko. Z czasem udało się znaleźć punkty styczne i tak zdrowa żywność, ważna dla Koła Gospodyń Wiejskich Galicjanki, trafiła do pojemniejszego obszaru promocja zdrowia, a kultura do promocji gminy. W każdym z obszarów zostały wskazane możliwe formy współpracy.
Spisane postulaty zostały wysłane do uczestników spotkania do sprawdzenia, a następnie przekazane formalnym pismem wójtowi.
Dystans nie przeszkadza zaangażowaniu
Członków stowarzyszenia Stodoła Artystów łączą relacje rodzinne. Nie mieszkają na stałe w Żulinie, w którym działają i organizują wydarzenia, ale są z nim związani emocjonalnie – to rodzinne strony i miejsce wspomnień z dzieciństwa. Siostry Izabela Rostek i Ewa Herse wychowywały się w tym miejscu. Pozostali członkowie często korzystali z gościnności rodziców sióstr.
— Od dzieciństwa mam słabość do Żulina. Przyjeżdżałem tu z matką latem, czasem i zimą. Zbieraliśmy z Izą i Ewą jagody i grzyby. Słuchaliśmy listy przebojów Marka Niedźwieckiego. Okoliczne ścieżki były miejscem naszych zabaw. Byliśmy jak dzieci z Bullerbyn. To była niesamowita odskocznia od szarego miasta w szarym kraju. Jeśli istnieje życie po życiu, to mam nadzieję, że choćby w najmniejszym stopniu przypomina tę uśpioną wśród zieleni wieś. Każdy nosi w sercu takie miejsce, dla którego jest w stanie zrobić wiele, jeśli nie wszystko – mówi Piotr Majewski ze stowarzyszenia Stodoła Artystów.
Ich pasja do muzyki to scheda po rodzinie i po harcerstwie – należała do niego większość członków Stowarzyszenia, a harcerstwo to m.in. przygoda, ognisko, gitara i śpiew.
Częściowy sukces
Spośród kilkunastu uwag zgłoszonych do projektu programu współpracy z organizacjami pozarządowymi wójt uwzględnił tylko jedną: zapis dotyczący utworzenia w portalu Gminy zakładki poświęconej informacjom o działaniach i sukcesach lokalnych organizacji. W opublikowanym programie nie został uwzględniony żaden z priorytetów wypracowanych i zgłoszonych przez organizacje, nawet postulat doprecyzowania zasad ogłaszania konkursów na realizację zadań publicznych i postulat wpisania do programu możliwości ubiegania się przez organizacje o tzw. małe granty.
— Wprowadzenie do gminnego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi zapisów wskazujących, o jakie środki organizacje mogą się ubiegać, jest wymogiem wynikającym z ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Szczegółowe tryby przyznawania środków (np. art. 19a – tzw. małe granty) są określane w osobnych zasadach, procedurach lub ogłoszeniach, i to jest najczęstsza, zgodna z prawem, praktyka w polskich gminach — wyjaśnia Piotr Znaniecki.
Zmiana
Stodoła Artystów prawdopodobnie jako pierwsza organizacja w gminie Stoczek w sposób formalny wzięła udział w konsultacjach dotyczących programu współpracy z organizacjami pozarządowymi.
— To ważne, aby samorządy wiejskie dostrzegały też inne aktywności mieszkańców, wykraczające poza zaspokojenie podstawowych potrzeb — mówi Piotr Znaniecki.
— Szczególnie trudny był dla nas opór władz do podjęcia dialogu i trudność w nawiązaniu kontaktu, a następnie przekonanie członków innych organizacji do spotkania się i zintegrowania wokół celu, jakim było podjęcie współpracy z władzą — mówi Izabela Rostek.
[1] Program współpracy z organizacjami pozarządowymi to obowiązkowy, coroczny dokument uchwalany przez radę gminy do 30 listopada roku poprzedzającego jego obowiązywanie. Program musi być skonsultowany z organizacjami społecznymi, a określa m.in. priorytetowe zadania, zasady współpracy z trzecim sektorem, formy i środki finansowe.
Fot. Izabela Rostek