Jak prowadzić świetlicę wiejską wspólnie z mieszkańcami?
Godzina i sala
9:00-10:30, sala Powietrze, budynek A
Prowadzi
Danka Podgórska, Izabelanki
Opis
To nie jest dla mnie ani dla mieszkańców małej podwarszawskiej wsi Izabela kwestia teoretyczna. To nasze codzeinne doświadczenie i rzeczywistość, dzięki którym życie w Izabeli jest po prostu lepsze. Jak do tego doszliśmy? Poznacie działania i pomysły, a co najważniejsze autentyczne emocje, które budzi świetlica i społeczność, jaka wokół niej powstała.
To co najważniejsze i sprawdzone:
1. Budynek i przestrzeń bezpieczna – nasze wspólne miejsce
Świetlica „Pod Jaworem” działa już 9 lat. To miejsce spotkań, zabawy i integracji. Ale najważniejsze jest to, że wokół niej rozwinęła się akrywna i dobrze zorganizowana społeczność sąsiadów, mieszkańców Michałówka, Izabeli i okolicznych wsi.
Na starcie było łatwiej – otrzymaliśmy od Wójta Gminy Wiązowna klucze do budynku i mogliśmy zacząć działać. Bardzo szybko zrozumieliśmy, że ludzie muszą czuć, że świetlica jest ich, a nie gminna. Dopiero wtedy zaczynają się z nią utożsamiać, dbać o nią, współtworzyć, korzystać na co dzień. To miejsce, do którego przychodzą odpocząć, zrobić coś razem, spotkać się, pomodlić czy zabawić.
Jak budować takie poczucie współodpowiedzialności? Od początku konsekwentnie używaliśmy słów „nasza”, „wspólna”, „dom”, „otwarte”, „dla wszystkich”, „przyjazne”, „pomocne”, „aktywne”. Tak mówiliśmy o świetlicy, tak o niej pisaliśmy i tak ją prowadziliśmy. Dziś mieszkańcy z dumą mówią „nasza świetlica” i wiedzą, że to jest ich miejsce.
2. Mieszkańcy jako lokalni aktywiści, a nie tylko konsumenci
Nikt nie rodzi się społecznikiem. Każdy z nas jest jednak mieszkańcem czy sąsiadem. Pokazywaliśmy ludziom, że życie może być lepsze i przyjemniejsze, jeśli zaczniemy się spotykać i poznawać. To właśnie wtedy tworzą się relacje.
Odkrywamy talenty mieszkańców i pomagamy im je rozwijać. Zachęcamy do dzielenia się swoimi umiejętnościami. Uczymy, że pomaganie innym daje satysfakcję i radość.
Dziś mieszkańcy wiedzą, że w świetlicy znajdą miejsce dla siebie – zarówno podczas rodzinnych spotkań, jak i w trudniejszych momentach. Drzwi świetlicy są dla wszystkich otwarte i ludzie naprawdę przez nie wchodzą.
3. Wspólne gotowanie i jedzenie – zawsze działa
Jeśli mielibyśmy wskazać sekret naszej świetlicy, byłoby nim wspólne gotowanie i jedzenie. To jedno z najbardziej wspólnotowych działań, które łączy ludzi, a nie dzieli.
Przy wspólnym stole łatwiej porozmawiać, poznawać się, budować zaufanie. Warsztaty kulinarne, degustacje, odkrywanie smakowanie świata, święto dyni czy święto ziemniaka – każde takie wydarzenie jest okazją do spotkania, a często także początkiem kolejnych inicjatyw.
A kiedy już uda się stworzyć świetlicę, plac zabaw, siłownię plenerową, hamaki i tyrolkę, dlaczego nie pójść o krok dalej? My postawiliśmy na saunę, a co!